Piszę sobie każdego ranka te notatki, by się psychicznie ratować. By coś robić. Na dnie duszy czuję, że jest to czynność poniekąd rozpaczliwa. Bo przecież jest mała szansa na to, by ktokolwiek to kiedyś przeczytał. Ten absurd sytuacyjny podnieca mnie jak zawsze. Całe życie spędziłem w poczuciu, że świat, w którym żyję, jest po prostu absurdalny, irracjonalny.
- dzienniki 1982 - 1990; Marek Skwarnicki
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz