" Nocami, rozmawiając ze swym majstrem pochodzącym z Węgier, opowiadałem mu tajniki mego życia rodzinnego, moje kłopoty z żoną i córką; i po jakimś czasie tak wżyłem się w tę rolę, że zacząłem zmyślać wciąż nowe perypetie małżeńskie - oczywiście wszystko jako Jerzy Buchbinder-Press. Po jakimś czasie wszyscy zaczęli mi dawać dobre rady jak postępować z żoną i córką; ja wymyślałem nowe sytuacje i komplikacje, i tak schodziły nam noce. Kiedy wreszcie odszedłem z tej fabryki i znalazłem sobie inną pracę, nie mogłem w żaden sposób oswoić się z myślą, iż nie mam już żony i córki; i dalej mówiłem o swoich kłopotach rodzinnych. Myślę, że Jurek Press wybaczy mi to wszystko, jeśli kiedyś przeczyta powyższe, ale czy wybaczy mi to jego żona, Hania, która nie wiedziała nawet, że przez długi czas miała dwóch mężów; na to pytanie nie jestem w stanie odpowiedzieć."
- Piękni Dwudziestoletni"; Marek Hłasko
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz